Mimo, że zwierzanie się jest typowe dla płci żeńskiej,  tematu ginekologii plastycznej,a właściwie jej potrzeby, nie porusza się na spotkaniu przy kawie. Na forach za to pojawia się coraz więcej wypowiedzi o braku udanego pożycia seksualnego i niskiej samoocenie. Dowodem na dużą wagę problemu jest również to, że kosmetoginekologia, która pojawiła się w Polsce niedawno, cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Można odnieść wrażenie, że ktoś wreszcie wysłuchał głosów kobiet i stworzył miejsca, gdzie mogą pozbyć się kompleksów.

Labioplastyka

Na przykład: plastyka warg sromowych (labioplastyka) pomaga kobietom z deformacją, lub przerostem warg sromowych mniejszych. Można by nazwać ją kaprysem, czy efektem zapatrzenia na filmy (zwłaszcza pornograficzne), gdyby nie to, że deformacja rodzi ból. I to w codziennym życiu – zbyt duże wargi cały czas doznają otarć, więc niektóre kobiety cierpią podczas chodzenia i nie mogą aktywnie uprawiać sportu. W grę wchodzi również sama estetyka. W dobie wysoko wyciętej bielizny te panie, które nie mogą pozwolić sobie na kuse majteczki, czują się gorsze. To waży na ich życiu seksualnym. Słowem, pozornie ukryty problem rzutuje na całe życie kobiety. Dlatego plastyka warg sromowych znalazła tyle klientek. Wraz z innymi operacjami chirurgii intymnej przywędrowała do nas z USA (gdzie powstała w 2004 roku, czyli również nie tak dawno) i jest już w wielu polskich miastach. Póki, co, to młoda dziedzina medycyny, zatem najlepiej szukać jej w dużych ośrodkach, takich jak Warszawa, Kraków, Wrocław czy Szczecin.

Waginoplastyka

Kolejną operacją jest waginoplastyka, czyli plastyka pochwy. To zabieg przeznaczony dla wielokrotnie rodzących kobiet, którym poród naturalny znacznie poluźnił mięśnie pochwy i krocza. Zdeformowana i rozciągnięta pochwa jest przyczyną pogorszenia jakości życia seksualnego (często u obydwojga partnerów, choć bardzo rzadko rozmawia się o tym otwarcie). W takich sytuacjach waginoplastyka jest bardziej terapią niż kosmetyką. Pacjentki po niej stają się bardziej pewne siebie, wracają do dawnej aktywności seksualnej, a także leczą się z wstydliwej „przypadłości dzieci i staruszków”.

Plastyka pochwy często łączona jest z plastyką krocza (perineoplastyką), stąd niektórzy chirurdzy, jak na przykład dr Andrzej Barwijuk, określają taki zabieg jedną nazwą – waginoperineoplastyka.

Ideologiczna rola skalpela

Padło hasło terapii, nie bez powodu. Istnieją dwie operacje, które pacjentki traktują jak swoisty rodzaj lekarstwa na swoje problemy. Nie chodzi tu o poprawę jakości współżycia, ale o zostawienie za sobą przeszłości. To hymenoplastyka i hymenotomia – zupełnie przeciwstawne.

Hymenotomia wiąże się z pokonaniem technicznej przeszkody, uniemożliwiającej inicjację seksualną. U części kobiet błona dziewicza jest mocna i gruba, więc tylko chirurg może ją usunąć. Spory odsetek pacjentek to także te, które boją się bólu, towarzyszącemu zazwyczaj pierwszemu stosunkowi, i wolą, by lekarz naciął im błonę wcześniej.

Natomiast hymenoplastyka pomaga kobietom stać się dziewicami na nowo. Można się domyślać czemu ta operacja budzi najwięcej kontrowersji. Sporą liczbę mężczyzn wręcz oburza taki pomysł i nazywają go oszustwem, udawaną cnotliwością, ponieważ w ten sposób nawet bardzo rozwiązła kobieta może „zagrać rolę’ tzw. porządnej. Pacjentki poddają się zabiegowi z kilku powodów – przede wszystkim to względy religijne, co jest najbardziej widoczne w krajach islamskich. Tam dziewictwo jest kwestią honoru, a nawet życia. I nieistotne, czy kobieta oddała się mężczyźnie dobrowolnie, czy została zgwałcona. Gwałt to drugi powód. Te, które go przeszły przed rozpoczęciem współżycia, doznały traumy i dzięki hymenoplastyce mogą, choć w ten sposób wrócić do bycia dziewicą. W takich przypadkach operacja może być refundowana i tak jest choćby we Francji. Jeśli chodzi o ceny, hymenotomia jest średnio o połowę tańsza w Polsce niż w innych krajach Unii Europejskiej.

Intymna turystyka medyczna

Według badań, jakie przeprowadził dr n. kf. Adrian Lubowiecki-Vikuk z Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu, jednoznacznie wynika, że Polska jest przez cudzoziemki uważana za kraj tanich zabiegów o dobrej jakości. Turystki medyczne przyjeżdżają tu przede wszystkim, żeby zaoszczędzić, dlatego tak wiele ich pochodzi z Wielkiej Brytanii, Szwajcarii, Niemiec czy Kanady (różnicę cenową można łatwo zauważyć). Polskę wybierają zamożne Europejki, ale nie brakuje też Amerykanek chcących upiększyć miejsca intymne. Na zabiegi hymenoplastyki przyjeżdżają  najczęściej muzułmanki (nie tylko z Indii i ZEA) oraz kobiety, które związały się z wyznawcą tej religii.

Polska kosmetoginekologia radzi sobie świetnie Kobiety stają się coraz bardziej świadome swoich potrzeb i szukają najlepszych rozwiązań. Poza tym widzą też otwartość i łatwość rozmowy na te tematy u przedstawicielek innych narodowości i coraz częściej je poruszają.